Budżet miesięczny i oszczędzanie
Budżet

Jak oszczędzać – Budżet miesięczny to pierwszy krok

5 stycznia 2018

W okresie noworocznych postanowień, pewnie wiele osób zastanawia się jak zacząć oszczędzać pieniądze i planować domowy budżet. Ja również postanowiłam zweryfikować swoje podejście do finansów, stąd dzisiejszy wpis na blogu zawierający sporo wskazówek dla początkujących 🙂

Każdy z nas wie ile zarabia i jaka kwota miesięcznie wpływa na jego konto. Wiele jednak osób, w tym ja, nie ma bladego pojęcia jak ta kasa się wydaje. Rachunki? Ok, opłacone. Kredyt? Też. Chemia? Leki? Wszystko kupione. Powinno jednak zostać z górką na jedzenie i ogólne przeżycie do końca miesiąca. Jakim więc cudem, już piętnastego (wypłatę dostaję dziesiątego) mój rachunek bankowy świeci pustkami?

W rozwiązaniu tej tajemnicy pomógł mi niesamowity blog Michała Szafrańskiego – Jak oszczędzać pieniądze i jego artykuły dot. budżetu domowego, które możesz znaleźć tutaj.

Po krótkiej i mocno pobieżnej analizie wydatków okazało się, że na pierdoły spożywcze, takie jak: napoje gazowane (z których upiłam dwa łyki, bo bardzo chciało mi się pić), chipsy (które jednak mi nie smakowały) i gotowe dania (w większości na tyle paskudne, że tylko je spróbowałam i wywaliłam) wydawałam prawie 500 zł (!?) miesięcznie. Kolejne pieniądze szły mi na „niezbędne” kosmetyki, które akurat były w promocji lub w katalogu u koleżanki. Wszystkie oczywiście po jednym, bądź kilku użyciach, lądowały w szufladzie i zachodziły kurzem. Nie wspomnę też o wyjściach ze znajomymi, gdzie stówki leciały jedna za drugą.

Przeraziłam się! I to nie na żarty. Jeszcze raz przeczytałam większość wpisów Michała dot. budżetu domowego i postanowiłam zrobić swój wg poniższego schematu:

1. Na początku wpisałam na samej górze moje zarobki, alimenty i pozostałe dodatkowe przychody (w moim przypadku pieniądze, które dostawałam na urodziny, bony na święta z pracy itp.).
2. Później zaczęłam uzupełniać stałe kwoty, które musiałam miesięcznie wydać, jak np. czynsz, zaliczkę na prąd, gaz i ogrzewanie, abonament za telefon oraz TV z internetem i ratę kredytu. Jednym słowem: rachunki.
3. Następnie przeszłam do rzeczy, które mogłam względnie przewidzieć, czyli: koszty mleka, leków i kosmetyków dla dzieci, zakupy (spożywcze + chemia), leki dla mnie, karmę i akcesoria dla zwierząt oraz paliwo.
4. Później przyszła pora na oszacowanie, czy w danym miesiącu wyskoczą mi dodatkowe wydatki typu: opłata ubezpieczenia, zaplanowana wizyta u dentysty, remont mieszkania czy chociażby lekarz i leki w okresie grypowym itp.
5. Kolejną bardzo ważną dla mnie rzeczą było oszczędzanie pieniędzy (chociaż drobnych kwot), dlatego od razu wpisałam wysokość przelewów na konto oszczędnościowe oraz konto dzieci.
6. Na koniec, wiedząc ile mi zostanie zerknęłam na pozostałe rubryczki, dzięki czemu wiedziałam czy mogę sobie pozwolić na wizytę u fryzjera i nowe spodnie, czy w tym miesiącu lepiej je sobie darować.

Ekonomkowe tipy:

1. Wymyślony przeze mnie budżet nie jest prowadzony od 1 do 1, tylko od 10 do 10 każdego miesiąca, ponieważ tak otrzymuje wypłatę i dzięki temu jest mi łatwiej nad wszystkim zapanować.
2. Niestety żaden plik nie przewidzi wypadków losowych jak np. awaria auta lub innego sprzętu domowego, ani poważniejszej (tfu, tfu) choroby. Dlatego ustalając wydatki staram się zostawić pewien bufor bezpieczeństwa i nie rozpisywać ich do ostatniej złotówki.
3. Pieniądze wydaję w takiej samej kolejności jak rozpisuję. Wpierw są to koszty stałe, później pewne, następnie te do oszacowania, a monet przeznaczonych na własne przyjemności staram się pozbywać w ostatniej kolejności, tak abym w razie czego miała kolejny mini bufor finansowy.
4. Przede wszystkim nie zrażaj się niepowodzeniami! To, że przytrafiają nam się małe potknięcia nie świadczy o tym, że jesteśmy do niczego. Bo lepiej zaoszczędzić nawet dychę, niż zrobić debet na koncie. Musimy być dumni z każdej niewydanej złotówki 🙂

Na koniec pokażę Ci mój prosty arkusz kalkulacyjny, który uzupełniłam o rubryki, które mogą się przydać również Tobie. Możesz go oczywiście modyfikować do woli i według potrzeb. Koniecznie daj znać jak Ci idzie i czy, tak jak ja, zauważyłaś różnicę na koncie od kiedy planujesz wydatki 🙂

Aby go pobrać kliknij tutaj: BUDŻET MIESIĘCZNY – PLIK.

Jak będziesz miała problem z uzupełnieniem stworzonego przeze mnie budżetu, to śmiało napisz komentarz. Razem na pewno uda nam się rozwiązać problem 🙂